|
Potęga
Win-Win czyli Wygrana-Wygrana
-
Typowa
sytuacja rodzinna: Jako rodzic chcesz o osiemnastej zjeść wieczorny
posiłek razem z dziećmi. Akurat w tym samym czasie w telewizji
jest nadawany ulubiony program twoich dzieci, więc narzekają. Kto
wygra?
-
Typowe
(drobne) wyzwanie w miejscu pracy: Chcesz podczas pracy słuchać
relaksującej muzyki brzmiącej w tle. Twój kolega z
sąsiedniego pokoju mówi, że przeszkadza mu to w myśleniu.
Kto wygra?
-
Jak
pokażemy w tym artykule, odpowiedź na takie pytania może wpłynąć na
twoją motywację do osiągania życiowych sukcesów, na twoje
uczucia w stosunku do ludzi najważniejszych w twoim życiu, poczucie
własnej wartości, a nawet na długość twojego życia.
-
Wiele
z tego, co robimy w obszarze NeuroLingwistycznego Programowania,
opiera się na założeniu, że działamy w kierunku modelu takiego
rozwiązywania kofliktów, w których obie osoby
wygrywają. Bandler i Grinder (1982, s. 147) stwierdzają “Gdy
używasz tego modelu, zakładasz, że ludzie chcą się komunikować w
taki sposób, by osiągać to, czego pragną oraz że chcą
szanować integralność i interesy innych zaangażowanych osób.
To założenie nie musi być prawdziwe, jest jednak bardzo użytecznym
założeniem operacyjnym, bo umożliwia konkretne działania, które
mogą być bardzo skuteczne. Gdy uczynisz właśnie takie założenie,
zawsze jest możliwe znalezienie innego rozwiązania, i to nie
kompromisu, które satysfakcjonuje obie strony.” Jest
to coś całkowicie różnego od kompromisu (gdzie obie strony
nieco tracą, by móc nieco wygrać), od postawy permisywnej
(poddanie się drugiej stronie), i od rozstrzygnięcia autorytarnego
(wygrywasz za wszelką cenę). Omówimy dokładniej zarówno
te różnice, jak i szersze ich konsekwencje.
-
Wierzymy,
że wyjaśnienie wartości podejścia win-win (wygrana-wygrana) jest
niezwykle ważne dla przyszłości NLP i naszej planety. Virginia
Satir, która była jedną z najwcześniej modelowanych osób,
podsumowuje swoją książkę Peoplemaking podkreślając “Myślę,
że możemy zobaczyć początek końca traktowania ludzi poprzez siłę,
dyktaturę, posłuszeństwo i stereotypy... Jest tylko pytanie kiedy
stare postawy umrą, a narodzą się nowe, bo inaczej cywilizacja
zginie. Pracuję po stronie utrzymania istnienia cywilizacji z
nowymi wartościami dotyczącymi istot ludzkich. Mam nadzieję, że wy
także to robicie.” (Satir, 1972, s.303-304).
-
Kilka
definicji roboczych
-
Aby
zajmować się rozwiązywaniem konfliktów, potrzebujemy
dostatecznie szczegółowych definicji możliwych zachowań.
Samo wyjaśnienie, co mamy na myśli, jest ważnym krokiem ku decyzji,
jakie działania prawdopodobnie będą skuteczne. Takie słowa jak
“konflikt” czy “władza” są w różny
sposób używane przez różnych autorów. Tutaj
będą miały następujące znaczenie:
-
Konflikt
Każda sytuacja, w której jedna osoba (“A”)
uważa, że zachowanie drugiej osoby (“B”) (lub
przewidywane jej zachowanie) utrudnia jej (A) osiągnięcie
pożądanych przez nią rezultatów lub zaspokojenie jej
potrzeb. Osoba B może się tym przejmować lub nie, może nawet nie
być tego świadoma.
-
Wygrana-przegrana
(Win-Lose) Każdy sposób rozwiązania konfliktu, przy
którym przynajmniej jedna osoba czuje się usatysfakcjonowana
i jedna z osób czuje, że jej potrzeby nie zostały w pełni
zaspokojone (pożądane rezultaty nie zostały w pełni osiągnięte).
-
Wygrana-wygrana
(Win-Win) Każdy sposób rozwiązania kofliktu, w którym
wszyscy uczestnicy czują się usatysfakcjonowani, ich potrzeby
zostały w pełni zaspokojone, a pożądane rezultaty osiągnięte.
-
Kompromis
Metoda rozwiązania konfliktu poprzez obustronną przegraną
(lose-lose), gdy obie osoby czują, że niektóre pożądane
przez nie rezultaty zostały osiągnięte, a inne nie (ich potrzeby
nie zostały w pełni zaspokojone).
-
Władza
Władza to zdolność pozwolenia komuś na uzyskanie części
pożądanych przez niego rezultatów lub zaspokojenie części
potrzeb (nagrodzenia go), lub niedopuszczenia do tego (ukarania
go). Władza istnieje we wszystkich relacjach pomiędzy ludźmi
(zawsze są takie potrzeby lub pożądane rezultaty, w których
zaspokojeniu i osiągnięciu mogę ci pomóc, i vice versa).
Problemem z władzą nie jest jej istnienie, tylko fakt, że ludzie
decydują się użyć jej jako narzędzia rozwiązywania konfliktów
metodą wygrana-przegrana lub przegrana-przegrana.
-
Użycie
władzy Celowe użycie nagród i kar w celu sprawienia, by
inna osoba działała w sposób pożądany przez ciebie
(wywołanie “posłuszeństwa”), nawet jeśli wolałaby tak
nie działać. Użycie władzy jest niezbędne do wymuszenia rozwiązania
konfliktu metodą wygrana-przegrana (win-lose). Wzajemne i
zrównoważone użycie władzy jest podstawą Kompromisu.
-
Przykłady
-
Metoda
wygrana-wygrana jako sposób rozwiązywania konfliktów
jest często tak elegancka, że uczestnicy po fakcie w ogóle
nie nazwaliby całej sytuacji konfliktem. Gdy dwie osoby pragną tej
samej pomarańczy, jest to konflikt. Gdy każda otrzyma połowę, jest
to kompromis. Gdy jedna bierze całą pomarańczę, a druga nic, jest
to sytuacja wygrana-przegrana. Gdy odkryją, że jedna potrzebowała
skórki, by użyć jej do ciasta, a druga chciała soku, obie
uzyskują to, czego potrzebują. To właśnie wygrana-wygrana;
oczywiście może się to zdarzyć w sposób tak łatwy, że nikt w
ogóle nie zauważy konfliktu. W tym sensie wygrana-wygrana
jest czymś więcej niż metodą rozwiązywania konfliktów. Jest
to po prostu sposób życia, który maksymalizuje
współpracę.
-
W
sytuacji rodzinnej opisanej na początku tego artykułu, rozwiązanie
wygrana-przegrana mogłoby oznaczać naleganie, by dzieci jadły
posiłek tracąc ulubiony program telewizyjny, albo też pozwolenie im
na oglądanie programu i obwinianie ich o to. Kompromis może
oznaczać, że pozwolisz dzieciom oglądać połowę programu, a
następnie całą rodziną zjecie deser. Rozwiązanie wygrana-wygrana
mogłoby oznaczać nagranie programu, by obejrzeć go później,
zjedzenie posiłku i jednoczesne oglądanie programu albo
przesunięcie pory posiłku tak, by wszystkim to pasowało. Przypatrz
się sytuacji w miejscu praca (w drugim akapicie artykułu), aby
upewnić się, że dobrze rozumiesz różnice pomiędzy różnymi
sposobami rozwiązania.
-
NLP-owski
model tworzenia rozwiązań wygrana-wygrana został przedstawiony w
książce Reframing (1982, s.162), a Terry Bragg (1995, s.23)
przedstawił go jako:
-
|
Rozwiązanie
konfliktu w czterech krokach:
-
1.
Rozpoznaj interesy stron
-
2.
Rozpoznaj wyższy poziom interesów
-
3.
Stwórz ramę porozumienia
-
4.
Wspólnie poszukajcie rozwiązania (burza mózgów)
|
-
-
W
książce Transforming Communication opisujemy sensoryczną
metodologię wprowadzenia tego do praktyki. Tutaj naszą intencją
jest stwierdzenie takiej potrzeby. W każdym obszarze interakcji
między ludźmi, od wychowania dzieci do zarządzania korporacją, od
sali szkoleniowej do sypialni, a nawet do “salonów
władzy”, badania jasno wykazują wyższość rezultatów
postawy wygrana-wygrana. Dla tych z nas działających w obszarze
NLP, którzy podzielają marzenie Virginii Satir, niniejszy
artykuł jest zbiorem dowodów na poparcie tego, co już wiemy.
-
Posłuszeństwo
-
Aby
wprowadzić w życie rozwiązanie wygrana-przegrana, jedna ze stron
musi być posłuszna. Dlaczego posłuszeństwo stanowi problem,
prawdopodobnie najwyraźniej pokazał Stanley Milgram w eksperymencie
na Uniwersytecie Yeale w latach 60-tych XX wieku (Gordon, 1989,
s.96-97). W eksperymencie tym osobie poddawanej eksperymentowi -
badanemu - kazano poddawać rosnącym wstrząsom elektrycznym
przywiązanego do krzesła “uczącego się”, za każdym
razem, gdy ten w ramach wykonywanego zadania poda błędną odpowiedź.
Badany nie wiedział, że “uczący się” jest aktorem i w
rzeczywistości nie jest poddawany wstrząsom elektrycznym, ale
zachowuje się jakby był im poddawany: błaga o przerwanie
eksperymentu, krzyczy, w końcu nieruchomieje udając martwego.
Prawdziwym celem eksperymentu było odkrycie, jaki procent badanych
będzie posłuszny eksperymentatorowi w białym fartuchu, który
spokojnie każe badanemu torturować i w końcu zabić innego
człowieka. Eksperymentator nigdy nie straszył badanego, natomiast w
przypadku jego niechęci - oferował pieniądze. Wynik, zarówno
w przypadku mężczyzn, jak i kobiet, z bardzo różnorodnych
kultur, był jednakowy: ponad 60% badanych zabiłoby innego
człowieka. Badani mówili eksperymentatorowi, że chcą
przestać, drżeli, jąkali się, śmiali się nerwowo, jęczeli i
okazywali różne inne objawy stresu... i kontynuowali
posłusznie aż "traktowany prądem" był “martwy”.
-
Posłuszeństwo
nie jest cnotą. Jest śmiercią wszelkich cnót. Kult
posłuszeństwa wyjaśnia bardzo wiele z problemów społecznych,
w tym także (Gordon 1989, p97) dlaczego dzieci nie potrafią
protestować w przypadku wykorzystywania seksualnego. Theodore
Marmot z brytyjskiego Tavistock Institute odkrył inny poważny
skutek posłuszeństwa. Przeprowadził badania danych dotyczących
zdrowia tysiąca urzędników służby cywilnej na przestrzeni 20
lat. Przez ten czas śmiertelność wśród pracowników
była 3,5-krotnie wyższa niż wśród osób z wyższego
kierownictwa. Im wyższy był status danej osoby w organizacji, tym
mniej prawdopodobne było, że umrze. Poprzednie badania sugerowały,
że wynika to z wysokości dochodów, jednak badania Marmota
dotyczyły wyłącznie osób o wysokich dochodach. Profesor
David Aldridge skomentował inne odkrycia Marmota: “Jest jakaś
korelacja z pozycją w hierarchii, która wpływa na zdrowie...
W przypadku schorzeń serca, na przykład, osoby narażone na
nieprzewidywalne i nieposkromione żądania, mające niewielki zakres
własnych decyzji w reakcji na te żądania, niedostatecznie
wykorzystywane co do umiejętności i możliwości, wykazują wyższą
zachorowalność i śmiertelność.” (Aldridge, 1997, s.74). Aby
rozszerzyć metaforę Milgrama, posłuszeństwo zabija nie tylko
“uczącego się” w opisanym eksperymencie... Na dłuższą
metę zabija także posłusznego badanego.
-
Karanie
-
Dowody
rezultatów Karania są bardzo wyraźnie. Weźmy na przykład
rezultaty badań dotyczących karania dzieci. Ludzie, którzy
byli często karani jako dzieci, z czterokrotnie wyższym
prawdopodobieństwem biją małżonka niż ci, których rodzice
nie bili. (Gordon, 1989, s.72). Inne badanie wykazało, że ci
chłopcy, których rodzice byli bardzo restrykcyjni i często
ich karali, wykazują silne tendencje do karania siebie, samobójstw
i wysoką podatność na wypadki. W innym badaniu wykazano, że dzieci
o niskiej samoocenie miały rodziców stosujących więcej kar,
a mniej argumentacji. (Gordon, 1989, s.90). Psycholog z Columbii,
Goodwin Cooper odkrył, że dorośli, którzy jako dzieci byli
wystawieni na więcej kar, gorzej wchodzą w relacje z innymi
(zarówno z autorytetami, jak i partnerami), przeżywają
więcej lęków i mają wyższy poziom poczucia winy, zmartwień i
nieszczęścia. (Gordon, 1989, s.91). E. Maccoby i J. Martin odkryli,
że dzieci apodyktycznych rodziców mniej kierują się
sumieniem, mają słabą samokontrolę i wykazują reakcje wycofane
(Gordon, 1989, s.91).
-
B.F.
Skinner pokazał w badaniach przeprowadzonych jeszcze w latach
50-tych, że tego rodzaju rezultaty uzyskuje się konsekwentnie jako
skutek karania zarówno ludzi, jak i zwierząt. John Platt
podsumowuje odkrycia Skinnera, że “karanie jest nieskuteczne,
chyba że jest stosowane natychmiast i za każdym razem... a karane
zachowanie zawsze powraca i towarzyszą mu takie zachowania jak
ucieczka, próby uniknięcia kary oraz odwet”. Skinner
twierdzi, że to dlatego szyby są wybijane w szkołach, a nie w
aptekach. Są także znacznie szersze skutki. Karane zwierzę lub
dziecko kuli się, traci pewność siebie i kreatywność, albo się
buntuje; karane dziecko doświadcza długotrwałego lęku i poczucia
winy.” (Platt, 1973, s.29)
-
Zniszczenia
po stronie osoby kontrolującej i karzącej są także znaczące.
Marilyn French zauważa “Ci, którzy rządzą światem
nigdy nie mają wolnego... Aby utrzymać niewolnika w niewoli, trzeba
stale z nim pozostawać albo wyznaczyć nadzorcę, który zadba
o posłuszeństwo niewolników... Potrzeba kontrolowania innych
przynosi odwrotny skutek: nie da się jej zaspokoić, a kotrolujący
sam wpada w pułapkę.” (French, 1985). Thomas Gordon cytuje
prezesa wielkiej firmy: “gdy do rozwiązywania konfliktów
używałem władzy, byłem dumny, że jestem osobą szybko podejmującą
decyzje. Jednak był problem: przełamywanie oporu wobec moich
decyzji trwało dziesięciokrotnie dłużej niż ich podejmowanie.”
(Gordon, 1989, s.75).
-
Nagradzanie
-
Niebezpieczeństwo
karania jest powszechnie znane. Co ciekawe, wielu ludzi uważa, że
nagrody muszą działać lepiej. Taki pomysł miał sens także dla B.F.
Skinnera, który gołębie doświadczalne nagradzał karmą i
karał wstrząsami elektrycznymi. Ale w prawdziwym życiu różnica
między karą i nagrodą nie stnieje. Wystarczy zapytać dziecko
straszone, że nie obejrzy filmu, jeśli nie będzie się dobrze
zachowywać. Badania ujawniają, że rodzice stosujący więcej kar
stosują także więcej nagród i odwrotnie. To samo dotyczy
nauczycieli (Kohn, 1993, s.51). Nagrody i kary to po prostu dwie
strony monety zwanej władzą.
-
Alfie
Kohn zgromadził mnóstwo dowodów, że nagrody budzą u
badanych urazę, niszczą relacje, zniechęcają do podejmowania ryzyka
i ograniczają osiągane rezultaty. Badanie zainteresowania dzieci
grami matematycznymi jest typowym tegp przykładem. (Kohn, 1993,
s.39) Eksperymentatorzy nagradzali dzieci bawiące się losowo
wybranymi grami matematycznymi i ignorowali, gdy bawiły się
pozostałymi. Oczywiście dzieci starały się uzyskać nagrodę. Pod
koniec 12 dni nagrody wstrzymano, a dzieci zrobiły się mniej
zainteresowane grami, które były nagradzane, niż przed
rozpoczęciem eksperymentu. Wiele badań (Kohn, 1993, s.42-43)
ujawnia, że dzieci nagradzane za prawidłowe odpowiedzi stają się
mniej zdolne do samodzielnego znajdowania odpowiedzi i mniej podoba
im się zadanie (punkt skupienia uwagi przenosi się z zadania na
nagrodę).
-
W
badaniach rozwiązywania problemów przez dorosłych, osoby
nagradzane potrzebowały dwukrotnie więcej czasu na rozwiązanie
problemu niż osoby, które po prostu miały rozwiązać problem.
Programy odchudzania czy rzucania palenia wykazały, że po wstępnym
przyspieszeniu rezultatem nagradzania uczestników za postępy
było załamanie się programu, palacze palili więcej niż wcześniej i
kłamali co do osiąganych rezultatów (Kohn, 1993, s.39-40).
Richard Guzzo przeprowadził meta-analizę 98 badań schematów
motywacyjnych, która nie wykazała korelacji z ogólną
produktywnością, rotacją pracowników czy absencją.
-
Konkurencja
-
Podejście
wygrana-przegrana w rozwiązywaniu konfliktów opiera się na
przekonaniu, że aby jedna osoba wygrała, druga musi przegrać.
Pogląd ten jest utrzymywany dzięki powszechnemu na Zachodzie
zachwytowi nad Konkurencją. W książce No Contest, Alfie Kohn
stara się odpowiedzieć na pytanie “Czy skuteczniej działamy,
gdy staramy się pokonać innych niż kiedy z nimi współpracujemy?”
Powołuje się na Davida i Rogera Johnsonów, którzy w
roku 1981 dokonali meta-analizy ponad 100 badań przeprowadzonych
właśnie w tej sprawie. Odkryli oni, że 65 badań wykazywało, że
współpraca działała lepiej niż konkurencja, 8 badań
sugerowało, że konkurencja działa lepiej, a 36 nie wykazywało
żadnej różnicy (Kohn, 1986, s.48). Generalnie - ludzie
odnoszą większe sukcesy, kiedy nie współzawodniczą (co
potwierdzi każdy sportowiec, który kiedykolwiek obejrzał się
za siebie, by sprawdzić jak blisko są konkurenci).
-
Nawet
cecha osobowości, jaką jest potrzeba rywalizacji (metaprogram
stojący za myśleniem wygrana-przegrana) jest dla sukcesu niszcząca.
Robert Helmreich badał duże grupy naukowców z tytułami
doktorskimi, biznesmenów, studentów i pilotów
linii lotniczych i wykazał, że konkurencja w każdym przypadku
obniża osiągnięcia. Szczególnie wstrząśnięty był wynikami
uzyskiwanymi w kontekście biznesowym, o których stwierdził,
że “w dramatyczny sposób obalają twierdzenie, że
konkurencja jest kluczowa dla osiągnięć w karierze biznesowej. ”
(Kohn, 1986, s.52-53).
-
Zalety
podejścia Wygrana-Wygrana
-
Drugą
stroną powyższych danych jest fakt, że współpraca i myślenie
wygrana-wygrana skutkuje największymi sukcesami. Pehr Gyllenhammar,
prezes korporacji Volvo, relacjonuje, że zastosowanie podejścia
wygrana-wygrana (win-win) w rozwiązywaniu konfliktów przez
menedżerów zakładów w Szwecji spowodowało spadek
absencji o 50%, rotacji pracowników o 25% w porównaniu
z wcześniejszym poziomem, a jakość produktów wzrosła.
(Gordon, 1978, s.1-4). Charles Manz i Henry Sims zbadali
samozarządzające zespoły, w których nie używano władzy, i
stwierdzili “wzrost produktywności i spadek kosztów
typowo w granicach od 30% do 70% w porównaniu z systemami
tradycyjnymi.” (Manz & Sims, 1995, s.17).
-
Robert
Cedar z Boston University zanalizował 26 różnych badań
dotyczących postawy wygrana-wygrana w rozwiązywaniu konfliktów
w wychowaniu dzieci i odkrył, że model wygrana-wygrana jest
istotnie skuteczniejszy niż wszelkie inne modele wychowawcze,
szczególnie dla podnoszenia u dzieci samooceny i chęci
współpracy. (Cedar, 1985). Sześć miesięcy po ukończeniu
teningu rozwiązywania konfliktów w duchu wygrana-wygrana
rodzice nadal wykazywali większe zrozumienie, pozytywne uczucia i
szacunek w stosunku do dzieci, a dzieci miały wyższą samoocenę i
uważały, że rodzice bardziej je akceptują. Inne badania wykazywały,
że iloraz inteligencji dzieci, których rodzice używali metod
wygrana-wygrana, wzrósł, podczas gdy wyniki u dzieci,
których rodzice ulegali dzieciom pozostały niezmienione, a
wyniki w przypadku dzieci, które miały autokratycznych
rodziców - spadły. (Baldwin, Kalhoun & Breese, 1945).
-
W
każdym obszarze relacji międzyludzkich wyniki są podobne.
Psycholodzy Marc Kessler i George Albee zanalizowali całą
istniejącą literaturę (381 badań) dotyczącą przyczyn zaburzeń
emocjonalnych i stwierdzili “Gdziekolwiek spojrzeliśmy, w
każdym badaniu społecznym, które przeglądaliśmy, wniosek
jest jeden - podstawowe przyczyny ludzkich stresów i
nieszczęść obejmują jakąś formę nadmiernego użycia władzy... -
wystarczy to, by postawić hipotezę, że znaczne ograniczenie i
kontrola nad przejawami władzy powinny poprawić psychiczne zdrowie
ludzi.” (Gordon, 1989, s.230).
-
Jak
daleko można się posunąć w metodzie wygrana-wygrana? Czy będzie
skuteczna w przypadku całych społeczności? Czy może pewnego dnia
zastąpić to, co obecnie nazywamy władzą państwową? Amory Lovins (za
Robbinsem, 1986, s.400) jest dyrektorem badawczym w Rocky Mountain
Institute w Snowmass w Colorado. Jego szczególnym obszarem
zainteresowań jest promowanie projektów energetycznych
bezpiecznych dla środowiska. Osiąga to za pomocą, jak to sam
określa, "polityki Aikido". Odkrywa główne cele
firm energetycznych i społeczności i pracuje nad tym, by udowodnić
im, że takie pomysły jak energia nuklearna nie są dobrymi sposobami
zaspokojenia ich potrzeb. Przemawiał kiedyś na posiedzeniu
dotyczącym planów lokalnych władz zamierzających zbudować
wielką elektrownię nuklearną. Firma już wydała 300 milionów
dolarów USA na tę elektrownię, jednak Lovins przekonał
wszystkich, że mniejsze, alternatywne źródła enrgii będą
znacznie lepsze i dla niej i dla społeczności. Firma zaakceptowała
stratę 300 millionów i przyjęła jego propozycję. Od tego
czasu jest wynajmowany jako konsultant przez inne firmy
energetyczne. W innym przypadku władze lokalne zdecydowały
rozpocząć działania w celu oszczędności paliw oraz uodporniania
domów na warunki atmosferyczne. Obniżyło to bardzo mocno
zużycie energii elektrycznej, dzięki czemu władze lokalne spłaciły
długi, a następnie obniżyły stawki trzy razy w ciągu dwóch
lat. Jednocześnie konsumenci zaoszczędzili na kosztach paliw 1.6
miliona dolarów rocznie.
-
Czy
zawsze?
-
Czy
zawsze podejście wygrana-wygrana jest “najlepszym”
rozwiązaniem? Oczywiście nie. Są sytuacje, w których nad
negatywnymi skutkami rozwiązań wygrana-przegrana górują inne
korzyści. Przykładowo, gdy przechodzę przez ulicę i nie widzę
nadjeżdżającego samochodu, możesz mnie złapać i pociągnąć na
chodnik “wbrew mojej woli”. Szczerze mówiąc mam
nadzieję, że to zrobisz. Oczywiście nie kłóci się to z
powyższymi przykładami. Przypomina natomiast, że nawet
najskuteczniejsze zasady zachowania nie tłumaczą wszystkiego.
Poniższa prosta historia pomoże pokazać, że przypadki, gdy
potrzebne jest rozwiązanie inne niż wygrana-wygrana, są rzadsze niż
myślimy.
-
Gdy
dwójka autorów (Margot i Richard) zaprzyjaźniła się,
mieszkali oddzielnie i każde z nich było samotnym rodzicem.
Któregoś wieczoru Richard był u Margot, a godzina, o której
Francis, sześcioletni syn Richarda chodzi spać, już minęła
(Uzgodnili ją metodą wygrana-wygrana. Francis był przyzwyczajony,
że Richard czyta mu krótkie opowiadanie, aby pomóc mu
odprężyć się przed zaśnięciem. Richard nie chciał mu czytać ani
zabawiać go po 8:00 wieczorem. Regularne chodzenie spać o 20:00
pasowało obu.) Tym razem Richard zdecydował się odwiedzić Margot i
planował, że z nią porozmawia. Richard stwierdził, że Francis tego
wieczora będzie na nogach dłużej, więc zaproponował synowi
oglądanie telewizji, gdy Margot i Richard będą rozmawiać.
-
Niestety,
wyglądało na to, że Francis zamierza wspinać się na Richarda w
czasie, gdy ten rozmawiał z Margot (wspinaczka dziecka to jedno z
niebezpieczeństw wczesnego rodzicielstwa). Richard wyjaśnił “Możesz
iść spać w zapasowym łóżku u Margot albo oglądać telewizję,
ale ja usiłuję słuchać, a nie mogę tego robić, gdy się na mnie
wspinasz.” “Dobra” - odpowiedział Francis - “może
przedyskutujmy to, żebyśmy obaj mieli to, czego potrzebujemy.”
-
Richard
zamierzał wyprosić go z pokoju (w końcu bywają momenty, gdy trzeba
użyć władzy, stwierdził). Ale tym zdaniem Francis go przygwoździł.
Wprawiło to Richarda w zakłopotanie, na oczach Margot, jednak po
prostu wiedział, że tym razem nie ma innych możliwości, powiedział
więc do Francisa “OK, ja także lubię tak poprzeglądać różne
możliwości, ale tym razem nie ma żadnych innych możliwości.”
-
“Dobra,
niech każdy z nas powie, jaki jest problem”, zaproponował
Francis.
-
“Dobrze”,
Richard zgodził się, myśląc że szybko udowodni Francisowi, że w tej
sprawie metoda wygrana-wygrana nie zadziała, i wróci do
rozmowy z Margot. “Mój problem polega na tym, że chcę
rozmawiać z Margot, a twój, że chcesz się ze mną bawić.
Zgadza się?”
-
“Nie,”
odpowiedział Francis, “Jestem naprawde zmęczony. Chcę iść
spać, ale nie chcę spać w wolnym łóżku, bo to obcy pokój
i będę się bał. Ale nie chcę oglądać telewizji.”
-
Dla
Richarda było to zaskoczeniem. “Uczciwie” -
odpowiedział - “ale nadal nie da się tego rozwiązać. Albo
oglądasz telewizję albo idziesz tam spać.”
-
“Masz
jakieś inne pomysły rozwiązania?” - spytał Francis. “Nie”
odparł Richard zdenerwowany takim głupim pytaniem.
-
“Dobra,
ja mam kilka” zaoferował się Francis, po czym wyliczył pięć
możliwych rozwiązań, z których każde wybawiłoby obu z
kłopotu. Richard był bardziej niż zaskoczony.
-
“Dobrze,
wybierzmy dowolne z nich.” - zgodził się Richard.
-
“Fajnie,
myślę, że sprawdzimy, które pasuje nam najbardziej”
zasugerował Francis.
-
I
tak zrobili. Wybrali takie rozwiązanie: Francis zawinie się w koc i
położy u stóp Richarda. Po pięciu minutach spał, bezpieczny
i odprężony, w ten sposób doskonale zaspokajając potrzebę
Richarda. Oczywiście następnego dnia Richard sprawdził, jak wyszło
porozumienie. “Hej, myślę, że rozwiązaliśmy wczorajszy
problem dość dobrze, prawda Francis?” Odpowiedział mu radosny
uśmiech.
-
Richard
Bolstad i Margot Hamblett są twórcami metody
Transforming Communication. Margot zmarła w roku 2001. Z Richardem
można skontaktować się telefonicznie/faksem: +64-3-337-1852,
e-mailem: tc@transformations.net.nz,
strona www: http://www.transformations.net.nz,
a w Polsce kontakt: richard.bolstad@metamorfoza.pl,
strona www: www.metamorfoza.pl
.
-
-
Richard Bolstad wkrótce
po raz pierwszy w Polsce poprowadzi warsztat
-
Transforming
Communication
-
obejmujący narzędzia i
sposoby komunikowania się i rozwiązywania konfliktów
w
duchu wygrana-wygrana
kiedy i gdzie:
2.-4. czerwca 2006 r. - Jachranka pod Warszawą koszt: 1900,- zł
plus pobyt (ok. 350,-), zgłoszenie przed 15 kwietnia 2006: RABAT
200 zł. Zgłoś się:
http://www.metamorfoza.pl/forms/richard06/hr
lub
telefonicznie: 0502 314078, 071 7833769
organizator:
METAmorfoza i Przyjaciele
www.metamorfoza.pl
Literatura:
Aldridge,
D. “Why are some people healthy and others not? The
determinants of health of Populations” in Advances: The
Journal Of Mind Body Health, Vol 13, No 4, Fall 1997
Baldwin,
A., Kalhoun, J., and Breese, F., “Patterns of Parent
Behaviour” in Psychological Monographs, 1945, 58 (3)
Bandler,
R. and Grinder, J. Reframing, Real People Press, Moab, Utah,
1982
Bolstad,
R. and Hamblett, H. Transforming Communication, Longman,
Auckland, 1998
Bragg,
T. “Resolving Conflict In The Workplace” in Anchor
Point, March 1995, p 20-25
Cedar,
R. A Meta-analysis of the Parent Effectiveness Training Outcome
Research Literature, Ed D. Dissertations, Boston University,
1985
Cohen,
A. R. and Bradford, D. L. Influence Without Authority, John
Wiley & Sons, New York, 1991
Covey,
S. R. Principle-Centered Leadership, Simon & Schuster,
New York, 1991
French,
M. Beyond Power, Summit Books, New York, 1985
Gordon,
T. Teaching Children Self Discipline At Home And At School,
Random House, New York, 1989
Gordon,
T. Leader Effectiveness Training, Peter H. Wyden, New York,
1978
Gordon,
T. Parent Effectiveness Training, Peter H. Wyden, New York,
1970
Gordon,
T. Teacher Effectiveness Training, Peter H. Wyden, New York,
1974
Kohn,
A. No Contest: The Case Against Competition, Houghton
Mifflin, Boston, 1986
Kohn,
A. Punished By Rewards, Houghton Mifflin, Boston, 1993
Manz,
C. C. and Sims, H. P. Business Without Bosses, John Wiley &
Sons, New York, 1995
Platt,
J. “The Skinnerian Revolution” in Wheeler, H. ed, Beyond
The Punitive Society, W. H. Freeman & Co., San Fransisco,
1973
Robbins,
A. Unlimited Power, Fawcett Columbine, New York, 1986
Satir,
V. Peoplemaking, Science and Behaviour, Palo Alto,
California, 1972
|